kazimierz dolny forum dyskusyjneForum kazimierskie forum turystyczneForum turystyczne Czat kazimierz dolny, fotografieFoto Kamery Anonse Rozkłady
 
ZalogujUżytkownikHasło
Zaloguj mnie automatycznie przy każdej wizycie    
Rejestracja
Rejestracja
Zaloguj się, by sprawdzić wiadomości
Zaloguj się, by sprawdzić wiadomości
Forum Kazimierz Dolny - forum dyskusyjne Strona Główna » Festiwal Filmowy - dawniej Lato Filmów

Napisz nowy temat   Odpowiedz do tematu
Wrażenia z festiwalu filowego w nowej formule
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  
Autor Wiadomość
Konto usuniete
baron dyskusji


Dołączył: 13 Lip 2005
Posty: 220

PostWysłany: Pon Sie 08, 2005 12:12 am    Temat postu: Wrażenia z festiwalu filowego w nowej formule Odpowiedz z cytatem

Miałam poważne obawy, czy uda się tegoroczna edycja festiwalu filmowego w Kazimierzu. Zastanawiałam się nawet, czy on się w ogóle odbędzie. Odbył się jednak i dla mnie był miłą niespodzianką. Interesującym pomysłem okazał się na przykład "Czuły barbarzyńca", nie wspominając już o filmach nie tylko fabularnych czy o wizytach gwiazd. A co Wy sądzicie o tej edycji 11 festiwalu kazimierskiego?
Powrót do góry
Zobacz profil autora Wyślij prywatną wiadomość
Konto usuniete
Kanclerz Koronny


Dołączył: 13 Lip 2005
Posty: 309
Skąd: Kazimierz Dolny

PostWysłany: Pon Sie 08, 2005 1:35 am    Temat postu: Re: Wrażenia z festiwalu filowego w nowej formule Odpowiedz z cytatem

No i co??? Kazimierz jest w Kazimierzu i nigdzie się nie wybiera
Wysokie Temperatury Filmowe już za rok!
Festiwal w Kazimierzu to prawdziwa uczta dla kinomanów i miłośników sztuki, ale w tym roku widzów było ok 12 tys, a rok temu ok 80 tys. Festiwal rok temu trwał 10 dni, a w tym roku 5 dni, liczby mówią same za siebie....
Ale z pewnością w tym roku było spokojniej i kulturalniej.
Widocznie przybyli prawdziwi kinomani, a nie amatorzy "lipy z miodem"...
A co będzie za rok? Czas pokaże - pewnie będzie po wyborach i znów festiwal od nowa?
Powrót do góry
Zobacz profil autora Wyślij prywatną wiadomość
Konto usuniete
nadprzeciętnie gadatliwy


Dołączył: 15 Lip 2005
Posty: 50

PostWysłany: Pon Sie 08, 2005 2:22 am    Temat postu: Odpowiedz z cytatem

Jednak było nieźle jak na pierwszy raz, mimo sarkań oportunistów, a Toruń niech zostanie w Toruniu. Exclamation
Powrót do góry
Zobacz profil autora Wyślij prywatną wiadomość
Konto usuniete
nieśmiały dyskutant


Dołączył: 02 Sie 2005
Posty: 15
Skąd: za rok znowu Kazimierz Dolny

PostWysłany: Pon Sie 08, 2005 5:59 pm    Temat postu: Odpowiedz z cytatem

Dobrze, to moze ja :)
Obawy mialem dokladnie te same jak ty. Przyjade i bedzie porazka, chaos organizacyjny...
Jednak machina Telewizji Polskiej zrobiła swoje. TVP ma takie srodki, tylu ludzi i takie mozliwosci, ze pewnie byliby w stanie zorganizowac festiwal samodzielnie w szczerym polu.
Efekt finalny byl calkiem dobry.

Najwazniejszy i tak jest program. Ten mam nadzieje ze bedzie z roku na rok ciekawszy i ze bedzie wiekszy wybor interesujacych filmow fabularnych i dokumentalnych. W zeszlym roku festiwal trwal 10 dni, w tym 5.
Wybor letnich festiwali mamy w kraju niemaly, wiec Kazimierz musi znalezc jakas swoja specjalizacje, jakas 'nisze fetiwalowa', tak by do Kaziemirza przyjezdzalo sie nie tylko ze wzgledu na urok miasteczka lub reklame w TVP, ale wlasnie ze wzgledu na program.
W moim mniemaniu tegoroczny program nie byl gorszy od poprzedniego. Krytycy narzekaja, ze to tylko festiwal premier filmow, ktore i tak beda w kinach. Fajno, ale te wszystkie filmy to moze zobaczy warszawiak, bo w calej Polsce na pewno nie beda dostepne.

Teraz szczegoly organizacyjne, na +plus i -minus:
+szeroki wybor wynikajacy z eklektyzmu festiwalu:
*film (fabula i dokument, zabraklo animacji i 'filmu niezaleznego'),
*ksiazka (swietny pomysl z zaproszeniem Czulego barbarzyncy i jego gosci)
*fotografia (w tym roku w mniejszej skali, szkoda mi zeszlorocznych warsztatow fotograficznych),
*muzyka (poza programem festiwalu w tym czasie wystepowala Urszula Dudziak, w kosciele odbyl sie koncert muz. sakralnej)

-skandaliczny jest chaos informacyjny przed impreza. Na trzy tygodnie przed do konca nie wiadomo kiedy i czy wogole odbedzie sie festiwal. Mysle ze dzieki wieloletniej wspolpracy TVP w przyszlych edycjach taka sytuacja nie bedzie miala nigdy miejsca

+szczesliwie sie stalo, ze termin nalozyl sie z Przystankiem Woodstock. Do Kazimierza przyjechali glownie kinomanii a nie kochajacy trzezwosc inaczej

-brak szczegolowego programu przed impreza - na stronie WWW znalezc mozna bylo tylko informacje "program bedzie w przyszłym tygodniu", to tez mam nadzieje bedzie poprawione

-w momencie gdy pojawil sie juz program w internecie, mial on kilka sprzecznych wersji

-brak przed sama impreza programu do wydruku w wersji pdf (bylo kilka plikow i to bez wiekszego ladu rozmieszczonych na kartce)

-porazka z programami festiwalu dla gosci - skonczyla sie pierwsza partia programu na lepszym papierze. OK. Ale nie moze byc tak, ze na nowej i starej wersji programu ten sam film ma dwa rozne terminy projekcji - "Wilk": 5.08 g. 15:30 i 6.08 g. 18

+informacja w samym miescie: tym razem zrezygnowano z zaplakatowania calego Kazimierza programem, programy za to byly w gustownych statywach (czesc programow splynela z deszczem). Dodatkowo na duzym rynku co jakis czas zapowiadano nastepne punkty programu (zaangazowany glos lektora mnie osobiscie bawil :) Informacje o spotkaniach rozlepiano w kilku miejscach miasteczka festiwalowego i rynku.

+pojawil sie namiot "Informacja"

+pojawily sie drogowskazy do pomieszczen na terenie miasteczka festiwalowego (ale jak przyszlo co do czego, czyli seans w duzej sali TVP to sie zgubilem :) W przyszlym roku dolozylbym do programu mapke tych miejsc

+w miescie widoczna byla firma ochroniarska i policja. Nie musialem z funkcjonariuszmi miec do czynienia, za to czulem sie przez czas festiwalu bezpieczniej. Podobne odczucie mysle, ze mieli mieszkancy miasta.
Swoja droga ciekawe czy ktos kontrolowal sprzedaz alkoholu nieletnim (wiem, wiem, jestem straszny zgred). Czy interes sklepikarzy jest wiekszy od interesu spolecznego? I to na imprezie organizowanej przez telewizje publiczna, na antenie ktorej widac kampanie spoleczne w stylu "nie sprzedaje alkohol nieletnim"

-sale projekcji. Zniknal maly namot, w zamian za to prezentowano filmy w salach szkoly, gdzie duza sala TVP miala jesli dobrze ocenilem tylko 60-70 miejsc. To zdecydowanie za malo. Na przyszły rok organizator musi znalezc wieksze sale.

+z drugiej strony plus za pozyskanie duzego rynku dla projekcji pod chmurka

-dystrybucja biletow do dwoch sal TVP byla dosc kuriozalna. W polaczeniu z bezplatnymi wejsciowkami wstep na te projekscje mieli ci ktorzy ustawili sie w kolejce na godzine przed otwarciem kas. Stojac 1,5 godziny w kolejce od godziny 9 (kiedy otwierano kasy) do wyboru byla tylko polowa projekcji z obu sal TVP. To juz wolalbym by te bilety byly platne np. 5 zl. Sprawe rozwiaze zorganizowanie wiekszej sali (przy okazji: kino Wisła jeszcze dziala w Kazimierzu?)

-brak karnetow, brak karnetow, brak karnetow. Wiem, nigdy ich nie bylo, ale to nie znaczy ze ma ich nie byc za rok.

+/- ceny biletow: oby w przyszlym roku bilet znowu nie podrozal. W 2004 r. bilety kosztowaly 11 zl (fabula) i 6 zl (dokument), w tym roku: 12 zł (fabula), a na filmy dokumentalne w salach TVP wstep byl wolny. Co z tego ze pokazy byly bezplatne, skoro dostac sie na nie, jak juz wspomnialem, bylo b. trudno.

+rewers biletów: kupon do glosowania na najlepszy film publicznosci. Mysle, ze usprawnilo to plebiscyt, w ktorym wzielo udzial wiecej osob.

+gadtka-szmatka przed seansem. Moze nie zawsze sensowna, ale to jest fesiwal i taka krotka prelekcja przed filmem jest potrzebna. W zeszlym roku bylo tego b. malo.

+'dzingiel' festiwalu przed projekcja. Mala rzecz a cieszy. To jest festiwal, wiec 'dzingiel' jest jak najbardziej wskazany

-w tym roku nie przywiozlem z Kazimierza koszulki, kubka czy innego gadzetu. Pelerynka czy czapeczka TVP pogardzilem :) Za to zakup gadzetu z festiwalu pozostaje dla uczestnika mila pamiatka

-brak gazetki festiwalowej. Nawet tylko opierajac sie na TVP mozna zebrac zespol redakcyjny (wyobrazacie sobie: Durczok z Krasko sprawozdaja spotkanie ze Stanislawem Tymem w Czulym barbarzyncu ;) A srodki techniczne? Ostatni kazmierski Bulwar nadwislanski byl chyba odbijany na xero.

+ciesze sie ze zaproszono tylu gosci na otwarte spotkania z publicznoscia. Najbardziej zapadnie mi w pamieci b. dlugie spotkanie z mistrzem reportazu Andrzejem Fidykiem

+"otwarcie" Grażyny Torbickiej. W tym roku piekna pani redaktor nie tylko stala na przeciw kamer, ale tez stanela w oko w oko z mloda widownia

-serwis prasowy i strona WWW festiwalu. Tu da sie jeszcze wiele poprawic i uzupelnic w nastepnej edycji. Dobrze ze na czas festiwalu oficjalna strona imprezy odzyla, ale nie moze byc tak, ze na jej lamach (i podchwycily to inne media elektroniczne) pisze sie bzdury: "po czym nastąpił gromadny przemarsz przyjezdnych kinomanów i mieszkańców Kazimierza do miasteczka festiwalowego, gdzie w podniosłej atmosferze pan prezes Jan Dworak i pan Dariusz Jabłoński przecięli purpurową wstęgę." Tak sie sklada ze bylem tam i fotografowalem (moje zdjecia sa w inny watku) i widzialem ze otwarcia miasteczka dokonal J. Dworak i burmistrz A. Szczypa. Nie mieszkam w Kazimierzu, ale obu panów rozpoznac potrafilem.

Jak mi sie cos jeszcze przypomni to tu dopisze.
Powrót do góry